niedziela, 20 lipca 2014

Nóż. Symbolika, przesądy, mity.

Nóż. Symbolika, przesądy, mity.


Nóż – jedno z pierwszych narzędzi wynalezionych przez człowieka. Przedmiot codziennego użytku służący do krojenia i cięcia. Rzecz trywialna, obecna w każdym domu na całym świecie. Ale mówiąc „nóż” w różnych regionach świata pierwsze skojarzenie może być róże. Być może Nepalczyk pomyśli o groźnie wyglądającym khukri, Francuz o smukłej laguiole, Hiszpan o którejś z regionalnych navajas, Szwajcar o produktach słynącej z najwyższej jakości firmy Victorinox, Japończyk może mieć przed oczami proste higonokami, Amerykanin może wyobrazić sobie obłego nessmucka. Noże mają różne zastosowania, przybierają bardzo różne formy, niektóre konstrukcje rozpowszechniają się na całym świecie, inne pozostają niszowe. Nieraz dochodzi do dziwnych przemieszań – w Polsce na przykład mówi się na noże z głownią stałą, używane przez turystów, harcerzy czy myśliwych, „finka”. Jest to nazwa ogólna, opisujące wiele różnych noży, które tak naprawdę często nie mają żadnych cech charakterystycznych dla tradycyjnych noży fińskich – pukko. 

Nóż to nie tylko przedmiot–narzędzie. Jest on obiektem różnych przesądów, mitów, legend, symboli wytwarzanych i powielanych przez ludzi. W dzisiejszym unaukowionym, zracjonalizowanym świecie ciągle krąży na temat noży wiele informacji, które mają więcej wspólnego z literaturą fantasy niż rzeczywistością.


Nóż jest bohaterem wielu przesądów. Ten, chyba, najbardziej rozpowszechniony mówi iż nie należy wręczać w prezencie osobie bliskiej noża, gdyż przetnie on, zepsuje tą relację. Skoro noża nie można podarować to znaczy, że należy go sprzedać – pobrać za prezent symboliczną opłatę – ochroni to więź łączącą obdarowującego i obdarowanego. 


Cała gama przesądów dotyczy noży używanych w kuchni. Nie powinno się używać tego przedmiotu do mieszania napojów – może to wywoływać niestrawność. Noże, które skrzyżują się na stole zapowiadają nieszczęście. Nóż który zostanie na noc na stole ma być zaproszeniem dla złodzieja, inna wersja tego przesądu mówi iż może spowodować to śmierć zwierzęcia hodowlanego, sam nóż ma potem zostać użyty do oprawienia zwierzyny. Inny z przesądów mówi o wyglądzie noża - „Jeśli najczęściej używany nóż kuchenny jest błyszczący, świadczy o zdrowiu i szczęściu właściciela. Jeśli robi się matowy, jego właściciel jest chory lub w niebezpieczeństwie." (I. Podlaska M. Krogulska, Przesądy, Warszawa, 2009 s.17, s. 77) 



Jedynym przesądem, który w szerokiej skali obowiązuje do dziś jest ten, który mówi o nożu jako podarunku. Jest to o tyle ciekawe iż przecież jest to klasyczny przykład myślenia magicznego, nóż który przecina różne materiały ma „przecinać” również relacje międzyludzkie na zasadzie podobieństwa. O obowiązywaniu i zakorzenieniu tego mitu mogą przekonać się dziś szczególnie kolekcjonerzy noży – zdarza się iż bliscy nie chcą obdarowywać ich tymi, jak by nie patrzeć pożądanymi przez nich, przedmiotami. Inny z podanych tu przesądów można dość łatwo rozszyfrować – chodzi o ten o błyszczącym i matowym nożu. Żaden nóż sam z siebie, w „magiczny” sposób nie matowieje. Jest to oczywiście wynik utleniania stali, wiąże się to z zastosowanym materiałem – stale węglowe pokrywają się przebarwieniami szybciej niż nierdzewne. Może się to wiązać również z niewystarczającym dbaniem o narzędzie. Wygląd noża jak najbardziej jest więc świadectwem na temat jego właściciela, z tym że nie w takim znaczeniu o jakim wspomina przesąd. 


Symbolika noża wydaje się być niemal jednoznacznie negatywna. Z jednej strony powiązana ze sferą religijną – połączenie ze strefą obrzędową, z aktem ofiar. Nóż symbolicznie ma być połączony se strefą śmierci i zemsty. Z racji na rozmiar nóż (w przeciwieństwie do większej broni białej – miecza) można ukryć, schować - „symbolizuje on żądzę agresji, niewypowiedzianą, nieświadomą groźbę. […] sztylet usługuje instynktowi, z racji zaś swych rozmiarów reprezentuje „krótkowzroczność” mocy agresji, brak dalekosiężnych i wzniosłych celów.”  (J. Cirlot, Słownik symboli, Kraków 2000 s.403) Istnieje też pozytywny aspekt w symbolice noża – ma on oznaczać po prostu pracę i działanie. Nóż jako symbol występuje również w tatuażach więziennych – kostka ze sztyletem na przegubie dłoni ma oznaczać przegrane życie.

Nazwy powiązane z nożami stosuje się do określania miejsc bądź ludzi. Zapewne w wielu miastach Polski są dzielnice uważane za niebezpieczne, które określa się mianem „dzielnic latających noży”. W Gdańsku mówi się tak na np. Nowy Port czy Orunię. Maczeta czy tasak to specyficzne typy noży kojarzone z Krakowem – najprawdopodobniej przez pseudokibiców dwóch krakowskich drużyn piłkarskich, przy których policja znajdowała te przedmioty. Na mieszkańców Kielc mówi się scyzoryki – istnieje wieje wyjaśnień dlaczego tak jest. Wskazuje się, iż mówili tak na mieszkańców Kielc nieprzychylni im ludzie z innych miejscowości, pierwsze zapiski na ten temat pochodzą z 1911 roku. Mowa jest też o Kieleckiej Hucie Ludwików w której produkowano szable dla wojska. Młodsi wskazują za to na utwór kieleckiego rapera – Liroya „Scyzoryk” w którym autor mówi - „Scyzoryk, Scyzoryk tak na mnie wołają, Ludzie spoza mego miasta pewnie oni rację mają, Bo ja jestem z Kielc i tak już zostanie” - piosenka ta miała upowszechnić to określenie. 


Noże są również bohaterami współczesnych powiedzeń. Kiedy ktoś ma nóż na gardle to znaczy, że jest w sytuacji bez wyjścia. Przykładać komuś nóż do gardła oznacza tyle co stawiać go w takiej sytuacji. Można jakąś sprawę postawić na ostrzu noża – zażądać natychmiastowego czy radykalnego jej rozstrzygnięcia. Iść pod nóż – odnosząc do człowieka znaczy tyle co iść na operację chirurgiczną, w odniesieniu do zwierzęcia – być przeznaczonym do zabicia. Iść z kimś na noże znaczy z kolei tyle co być z kimś w ostrym, gwałtownym sporze. Kiedy komuś otwiera się nóż w kieszeni to znaczy, że osoba ta jest zła, rozsierdzona jakąś sprawą, wydarzeniem czy wypowiedzą. Można wbić komuś nóż w plecy – zdradzić, albo wbić nóż w serce – sprawić komuś wielką przykrość, zawieść kogoś. Kiedy ucinamy coś jak nożem to kończymy coś gwałtownie.


Nóż jest przedmiotem na temat którego krąży dziś wiele mitów. Istnieją mity, które znane są tylko wąskim grupom pasjonatów – jak ten o Jamesie "Jimie" Bowie - XIX wiecznym amerykańskim żołnierzu, odkrywcy i awanturniku, który podczas jednej z walk mimo iż posiadał przy sobie jedynie swój nóż, obronił się przed grupą lepiej uzbrojonych oponentów. Historii dotyczących owego legendarnego przedmiotu jest wiele, dziś wiele firm oraz rzemieślników produkuje noże, które kształtem mają nawiązywać do tamtego ostrza, wszystkie one noszą nazwę bowie. Warto zwrócić uwagę na mity, poglądy, przeświadczenia podzielane przez wiele osób dziś, w Polsce. Z racji na zainteresowanie nożami, napotykam wiele takich opowieści ale w ich zgromadzeniu pomogło mi forum knives.pl którego użytkownicy od roku 2004 gromadzą mity, na które sami natrafiają. Udało się wybrać kilka historii o których mowa była wielokrotnie, czasami w różnych kontekstach lub wariantach.


Jednym z najpopularniejszych mitów dotyczących noży w Polsce jest mit, a w zasadzie grupa mitów, dotyczących zakazów prawnych. Pierwszą wersja mitu głosi iż na terenie naszego kraju nie można nosić noży składanych o głowni powyżej pewnej długości. Same długości definiowane są różne – najczęściej mowa jest o długości 7-10 cm. Inna wersja tego mitu głosi iż głownia noża nie może być dłużna niż szerokość dłoni. Padają też różne argumenty które mają tłumaczyć czemu noże od danej długości głowni są nielegalne. Jedne wypowiedzi mówią iż np. nożem o krawędzi tnącej poniżej 8 cm nie zrobi się człowiekowi krzywdy, inna wersja mówi iż serce znajduje się 8cm pod powierzchnią skóry, więc nóż legalny musi być krótszy by owego organu nie dosięgnąć przy ewentualnym ciosie w te rejony ciała. Długość głowni to nie jedyne kryterium, które ma sprawiać iż dany nóż jest nielegalny, zabroniony przez polskie prawo. 


Często mówi się o tym iż dany typ noża jest zakazy – ten mit dotyczy najczęściej noży automatycznych ale również balisongów czyli tzw. motylków czy noży motylkowych. Inny popularny mit głosi iż zakazane są noże o dwóch krawędziach tnących (np. sztylety) bądź takie z zaostrzonym fałszywym ostrzem tzw. fałszywką. Mowa jest też czasami o sposobie przenoszenia – przenosząc nóż w miejscu widocznym nie ma żadnych ograniczeń, ale schowany można nosić nóż tylko o określonej długości krawędzi tnącej. Inna wersja tego mitu mówi o tym iż posiadanie noża w miejscach publicznych jest niedozwolone. 


Żaden z tych mitów nie jest prawdziwy, polska ustawa o broni i amunicji w żadnym miejscu nie wspomina o wyżej wymienionych czynnikach. Mowa jest w niej o „narzędziach i urządzeniach, których używanie może zagrażać życiu lub zdrowiu, w tym broni białej w postaci: ostrzy ukrytych w przedmiotach nie mających wyglądu broni, kastetów i nunczaków, pałek posiadających zakończenie z ciężkiego i twardego materiału lub zawierających wkładki z takiego materiału, pałek wykonanych z drewna lub innego ciężkiego i twardego materiału, imitujących kij bejsbolowy”. (Ustawa z dnia 21 maja 1999r. O broni i amunicji, Dz.U. 1999 Nr 53 poz. 549) 

W ustawie nie ma w zasadzie mowy o nożach, skąd wziął się więc taki mit ? Odpowiedź wydaje się prosta – z prawa które obowiązywało w Polsce do roku 1990 oraz aktów prawnych krajów Europy Zachodniej czy niektórych stanów Ameryki Północnej. Najważniejszy czynnik to zapewne Rozporządzenie ministrów spraw wewnętrznych, spraw wojskowych oraz przemysłu i handlu z dnia 27 stycznia 1936 r. O broni białej i o ograniczeniach handlu bronią. Ten akt prawny obowiązywał w Polsce do roku 1990, zakazywał on noszenia „sztyletów wszelkiego rodzaju oraz noży o długości ostrza ponad 10 cm, sztywno osadzonych na trzonku i ostro zakończonych oraz noży składanych o długości ostrza ponad 10 cm zaopatrzonych w urządzenia, utrzymujące je po otwarciu sztywno na trzonku i ostro zakończone”. Drugi powód to zagraniczne akty prawne, które faktycznie zawierają zapisy dotyczące ograniczeń co do długości głowni, blokad czy sposobów otwierania. 

Inny szeroko rozpowszechniony mit dotyczy noża rtęciowego. Nóż rtęciowy ma być nożem służącym do rzucania, który ma zawsze lecieć czubkiem do przodu (rzut bez obrotu) czy też zawsze trafiać w cel. Rtęć ma być umieszczona w głowni noża w specjalnym pojemniku. Pełni ona różne funkcje – mówi się o tym iż ten płynny metal ma wpływać na wyważenie noża sprawiając iż zawsze trafia on w cel. Inna wersja mówi iż w momencie wbicia w cel rtęć ma dostawać się do rany i nawet jeśli ta nie jest głęboka prowadzić do zgonu. W internecie można nawet znaleźć przepisy jak przerobić zwykły nóż służący do rzucania w nóż rtęciowy: „Przeróbka polega na zrobieniu z noża "LOTKI " , co daje dodanie w odpowiednim miejscu noża (ostrza ) i wyfrezowaniu lub wyszlifowaniu rowka 5*5 mm na odpowiedniej długości i rowka 6*6 mm na odpowiedniej długości i zakucie w nim na gorąco , ale tylko "RURKI " pospawanej tej 6*6 mm z 5*5 mm i wyważenie " rtęcią " jako "RUCHOMY " środek ciężkości noża (Uwaga ) rurka od strony ostrza ta 6*6 mm.” 



Trudno jest ustalić skąd wziął się mit noża rtęciowego. Samo rzucanie nożem jako czynność również jest silnie mitologizowana – można usłyszeć o niesamowitych zdolnościach żołnierzy (często mówi się o żołnierzach jednostek specjalnych, komandosach) którzy miotają nożami na odległość kilkudziesięciu metrów zabijając tym sposobem swych wrogów. Korzenie takiego obrazu zapewne znajdują się w pokazach cyrkowych, sztuczkach kuglarskich z wykorzystaniem noży, które często są bardzo efektowne ale nie mają one nic wspólnego z wykorzystaniem noża w sytuacji bojowej. Obraz noża jako śmiercionośnej broni miotanej wywodzi się również z filmów akcji gdzie główny bohater przy użyciu pistoletu którego magazynek ma 800 naboi oraz noża, którym miota we wszystkie strony morduje całe hordy wrogów. 


Istnieje cała grupa mitów dotycząca prostej czynności jaką jest ostrzenie noża. Podobnież istnieją noże których nie trzeba, albo nawet nie można, ostrzyć. Często mit ten powiązany jest z pewnym popularnym dość stwierdzeniem – ostrzeniem laserowym. Owo ostrzenie laserowe ma być jednocześnie procesem hartowania, któremu poddaje się jedynie krawędź tnącą – noża nie należy ostrzyć bo zetrze się twardą warstwę i będzie nadawał się on jedynie do wyrzucenia. W internecie można natknąć się nawet na dokładne opisy jak owo laserowe ostrzenie ma działać – w zaprezentowanej wersji nóż nie jest nietępiący się a samoostrzący - „ "ostrzenie laserowe", to nagrzewanie laserem jednej tylko strony krawędzi tnącej, która hartuje się w ten sposób. Zahartowanie jednej strony powoduje, że przy ścieraniu hartowana strona ściera się wolniej a nie hartowana szybkiej. Daje to efekt samoostrzenia noża. Dlatego też tych noży nie należy ostrzyć, bo dochodzi do starcia cienkiej zahartowanej warstwy.” 



Mit o nożu którego ostrzyć nie trzeba, można wytłumaczyć dość łatwo – większość osób nie potrafi poprawnie ostrzyć noża, może zdarzyć się tak, iż wykonując tą czynność niepoprawnie stępimy nóż, albo nie zauważymy znaczącej różnicy w ostrości – to mogło spowodować powstanie takiego mitu. Jeśli powstał by nietępiący się nóż był by on swoistym perpetuum mobile. Na micie tym często żerują producenci wątpliwej jakości noży, którzy reklamują swoje produkty jako takie, które nie wymagają ostrzenia. Skąd historia o ostrzeniu laserowym ? Odpowiedź również wydaje się prosta – noże produkowane w dużych ilościach wycinane są z arkusza stali za pomocą lasera. Wycinanie musiało zostać pomylone z ostrzeniem i mogło dać początek tej często powtarzanej historii. 


Nie są to oczywiście jedyne mity. Często można usłyszeć iż zbrocze, które ma zmniejszać wagę oraz usztywniać nóż, jest po to by wypływała nim krew, tak aby przeciwnik ugodzony ostrzem wykrwawił się. Mówi się o tym iż żołnierze Legii Cudzoziemskiej noszą jedwabne chusty na szyi gdyż materiału tego nie przetnie brzytwa. Istnieje mit o japońskiej katanie, która włożona pionowo w strumień miała przecinać płynący z jego nurtem liść. 


W przesądach nóż gra raczej negatywną rolę i jako przedmiot jest zwiastunem niepożądanych wydarzeń. Nóż jako obiekt powiedzeń funkcjonujących w języku jest przedstawiony jako przedmiot, którym działa się gwałtownie, który wywiera presję. Również określenia miejsc które nawiązują do noży mają negatywne zabarwienie. Nóż mimo iż jest narzędziem prostym, stosowanym od zarania dziejów we wszystkich zakątkach świata, w najróżniejszych kulturach, jest również narzędziem tajemniczym – pokazują to współczesne mity. Tajemnicą owiany jest zarówno proces produkcji noża jak i podstawowe czynności dbania o narzędzie. Na niewiedzy i mitach krążących wokół noży żerują niektórzy producenci i sprzedawcy tych narzędzi. A nie tylko oni. Politycy reprezentujący różne frakcje populistycznie postulują ograniczanie wolności obywateli w kwestii posiadania noży, mimo iż podobne rozwiązania prawne nie przynoszą pozytywnych skutków na Zachodzie. O projektach wprowadzających obostrzenia prawne jednoznacznie negatywnie wypowiadają się specjaliści jak i Biuro Analiz Sejmowych. 



Bibliografia: 


J. Barański, Świat rzeczy, zarys antropologiczny, Kraków 2007
J. Cirlot, Słownik symboli, Kraków 2000 
A. Chenel, A. Simaro, Słownik symboli, Warszawa 
A. Jelski, Tatuaż, Gliwice 2007
I. Podlaska M. Krogulska, Przesądy, Warszawa, 2009
Kielecki scyzoryk, prof. Marek Ruszkowski, http://pik.kielce.pl/page/6632/article/1/
Nóż, http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=37695,
http://forum.knives.pl/index.php/topic,1386.0.html
Ustawa z dnia 21 maja 1999r. O broni i amunicji, Dz.U. 1999 Nr 53 poz. 549 

1 komentarz:

  1. O ostrzeniu lasererem - to akurat prawda, przemysłowe, b.szybkie ostrzenie z jednoczesnym utwardzeniem ostrza (najczęściej tanie noże). Tutaj autor popisał się ignoracją.

    OdpowiedzUsuń