wtorek, 21 października 2014

Zlot Knives 2014 - relacja

   Zlot po mojemu:


Tegoroczny Zlot Knives.pl odbył się w Centrum Konferencyjno-Szkoleniowym Fundacja Nowe Horyzonty, w sobotę 18.10.2014 roku. Cała zabawa rozpoczynała się o 10 chociaż wystawcy na miejsce musieli przybyć sporo wcześniej, żeby zdążyć się rozłożyć. My z chłopakami z Pomorskiej Grupy Knives.pl wylądowaliśmy koło 11. Na wejściu powitał nas niezastąpiony Pecu, odebraliśmy identyfikatory no i się zaczęło. Pierwszym przystaniem było oczywiście stoisko naszego ziomala kfadratowego pełne różnorakich Victorinoxów, Leathermanów i innych ostrości, pośród których nie zabrakło też noży Spyderco czy Benchmade. Tutaj pewna ciekawostka – mimo iż w około pełno było noży wytwarzanych ręcznie, sklepy miały wiele ciekawych produkcyjniaków, to wydawało się jakby przy kramiku prostokąta stało najwięcej ludzi – to miejsce cały zlot tętniło życiem.




Dalsze zwiedzanie rozpocząłem od odwiedzenia stoisk znajomych. U Ososa (Ronin) poza kluczykami melona, neckami Ronin czy nożami Kopromedu można było nabyć też np. nieprodukowane już Victorinoxy Soldiery i Wengery Soldaty. Zaraz obok Ososa swoje stoisko miał Brr..., na którym to poza wcześniej pokazanymi folderami można było zmacać nowość – nienazwany jeszcze nóż. Tytanowy frame, głęboki klips, sheepsfoot, znikający po rozłożeniu flipper, wkładki z trytu, łożyska. Ten produkt zrobił na mnie duże wrażenie – jest to zdecydowanie mój osobisty nóż zlotu. 


Obok Brr... swoje stoiska mieli Graf i melon. Graf poza ofertą rzutek zaprezentował nowość – tytanowy kolorowy neck z węglikiem wolframu na krawędzi tnącej. U melona poza kluczykami można było zmacać noże regionalne oraz niedawno ukończony projekt Majster. Był nożyk WKMN, MTPN, był też wzbudzający wiele kontrowersji nóż grupy Łódzkiej oraz oprawiona przez Hermana w kij od miotły i kawałek czołgu głownia OVB.






Po odwiedzeniu tych stoisk do godziny 18 zdążyłem okrążyć całą salę z 1000 razy spędzając przy różnych stolikach czasami więcej a czasami mniej czasu. KamilD zaprezentował kilkanaście swoich noży z głownią stałą. Wszystkie wykonane były na najwyższym poziomie, spasowanie okładzin, szlify – piękna, czyta robota ! Moim osobistym best of z noży Kamila był mały fixed oprawiony w pomarańczowe g10.




 U Wołodji noży zatrzęsienie – ten gość jest tytanem pracy. Poza różnymi fixedami rzucał się w oczy niedawno wyprodukowany folder – kapitalna robota, chociaż dla mnie nożyk jest zbyt ciężki ze względu na to, iż jedna z okładzin jest ze stali.





 Cronos zaprezentował kilka różnych prac, były to hidden tangi oprawione w drewno jak i noże o konstrukcji full tang, oprawione w g10. Tak jak w przypadku Kamila, prace Cronosa wykonane były naprawdę dokładnie – szczególnie spodobał mi się model Agama. 



Poza customami na zlocie nie zabrakło też noży produkcyjnych wielu firm. Można było zobaczyć np. foldery Mcusty (których chyba nie było na wcześniejszych zlotach). Na stoisku broń.pl można było obejrzeć noże Cold Steel oraz Spyderco, na stoisku Kolby wymacałem porządnie kilka Benchmadeów, których nie widziałem wcześniej. Na stolikach Togo zatrzęsienie Bokerów. 
























Ale zlot to nie tylko oglądanie ale również kupowanie. Najbardziej zadowolonym ze wszystkich zlotowiczów był chyba wspominany wcześniej Brr... któremu udało się pozyskać sztylet od Raptorartura. Radość z zakupów w formie video:



Wprawne oko mogło dostrzec na sali MarcinSa, podobno parę osób miało nawet okazję wymacać Słysz Bowie, mnie to niestety ominęło. Wracając jeszcze do noży zaprezentowanych na sali. Kosmiczne wrażenie zrobiły na mnie dwa ostre dzieła sztuki: Olek Steampunkowu autorstwa Kezsela oraz szalony  fixed -  Pesh Kabz autorstwa Micho.







Błyskawiczne wideo pokazujące jak wyglądała sala:



 Przed salą spotykali się kolekcjonerzy i miłośnicy noży, którzy poprzywozili swoje ostrości po to by udostępnić je do oglądania innym. Tu chciał bym serdecznie podziękować Mamcarowi i Jasiowi z Navaja.pl za przywiezienie nożyków, które chciałem zobaczyć.











Kiedy część ludzi już wyszła zrobiło się luźniej, przed salą można było skosztować specjałów kuchni azjatyckiej przywiezionych przez PiotraB, z których część wyglądała dosłownie jak Obcy. Na stoliku poza żywnością znajdowały się również inne wspaniałości :)


O 18 nastąpił koniec zlotu, chociaż na sali zostaliśmy chyba do 19 gadając o tym i owym, by potem udać się na pozlotowe piwo, ale to (podobnie jak przedzlotowa impreza Blachy) już inna historia :)





Wrażenia bardziej formalne:

Pierwszą szeroko komentowaną sprawą jest sala. W zeszłym roku w pewnym momencie było naprawdę ciasno i gorąco. W tym, mimo iż wydawało mi się, że było tyle osób co w zeszłym albo nawet więcej nie było momentu kryzysowego – jakoś lepiej się to rozłożyło, nie wszyscy zjawili się na tą samą godzinę. Nie chodzi tylko o miejsce dla zwiedzających ale też wystawców – mam takie wrażenie, że nie było wielu twórców noży, nie było też żadnego stoiska kolekcjonerskiego. Pojawiły się za to „prywatne” sklepiki – kfadratowego czy Pucka i przyciągnęły chyba sporą uwagę – fajnie, że chłopaki się zdecydowali na wzięcie stolika. Już trwa dyskusja jak to rozwiązać w przyszłym roku – wydaje się, że wynajęcie drugiej sali (obok) było by dobrym rozwiązaniem, ale tu wchodzą kwestie kosztów jej wynajęcia, droższych stołów dla wystawców itd. Nie jest to takie proste jak się wydaje, chłopaki będą mieli pewnie ciężki orzech do zgryzienia. Wydaje mi się też, że ze Zlotu można by zrobić większą imprezę, wykraczającą poza ramy forum. Ale to by zmieniło jego charakter jak i nastręczyło dalszych problemów organizacyjnych. Tu znowu sprawa jak chłopaki będą chcieli to rozwinąć.

Pojawiły się głosy, że zabrakło konkursów – z tego co wiem była to sytuacja jednorazowa, mi osobiście to nie przeszkadzało – akurat konkursy na wcześniejszych dwóch edycjach, na których byłem, niespecjalnie mnie interesowały.

Bardzo dobre było to, że hol przed salą był totalnie nasz – można było usiąść, pogadać, odpocząć, pomacać noże, taka nieoficjalna sala jest na takiej imprezie konieczna !

To czego mi zabrakło to stoisk kolekcjonerów oraz prelekcji. Dwa lata temu swoje stoisko miał Sybir i Jasiu, oboje wygłosili również bardzo ciekawe referaty – takie rzeczy powinny być nieodłącznym elementem zlotu. Trochę sobie o tym z jednym Panem pogadałem – mam nadzieję, że coś się w temacie ruszy, albo raczej coś ruszymy. Tutaj bym chciał też zachęcić czytających ten tekst – wielu z was ma na półkach zapierające dech w piersiach kolekcje tematyczne – pokażcie to, opowiedzcie o tym, toć w Polsce jest wiele niesamowitych zbiorów. Wspomnieni już Sybir i Janusz przetarli szlak, ale też nie można liczyć, że oni we dwóch będą robić robotę za nas wszystkich. Jeśli ktoś teraz pomyślał, że może by go to interesowało to zapraszam do kontaktu ze mną.

Podsumowując był to mój trzeci i jednocześnie najlepszy zlot. Pogadałem z kupą ludzi, obejrzałem wiele noży, na sali nie było tak tłoczno, mimo iż ludzie przybyli licznie. Była to naprawdę udana impreza – za co chciał bym podziękować organizatorom, wystawcom i wszystkim obecnym, z którymi miałem okazję pogadać. Trzymam jednocześnie kciuki za to, żeby tą imprezę udało się rozwinąć, tak żeby za rok było jeszcze lepiej.

Prywata:

Chciał bym przybić wielkie pięć:




Całej Pomorskiej Grupie Knives.pl – stawiliśmy się licznie, reprezentowaliśmy, wydaje mi się że mamy naprawdę fajną, zgraną choć stworzoną z różnych osobowości ekipę !
Ososowi – jak powiedział hiub „kosma znów odstawił niekończącą się rozmowę z Ososem” - w niektórych kwestiach nadajemy na tych samych falach – to be continued :D
Villemo – naprawdę fajnie było poznać, dobre noże kupiliśmy od prostokąta !
Jasiowi, Mamcarowi – dzięki chłopaki za przywizienie noży do macania, dobrze było zamienić z wami kilka słów
Wszystkim, których nie znałem a zagadali do mnie jak i tym, których ja nie znałem i zgadałem do nich – kapitalnie jest poznawać nowych ludzi zarażonych tą samą pasją, mam nadzieję, że jeszcze nie jedno spotkanie przed nami.
Co złego to nie my.


Big up ! Reszta zdjęć:










Do następnego razu !
kosma

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza