sobota, 22 listopada 2014

Kershaw Knockout - recenzja


Opis noża w formie wideo:

Po pierwsze i najważniejsze chciałbym podziękować Junaszowi za przekazanie mi tego nożyka do testów :)

Kilka suchych danych:

Stal: Sandvik 14C28N
Długość głowni: 8.3 cm
Długość zamkniętego noża: 11.7 cm
Długość rozłożonego noża: 20 cm
Waga: 96.4 g

W filmie mówię, że nóż ma częściowy stalowy liner a jest to raczej blaszka chroniąca sprężynę SpeedSafea przed syfem.



Wrażenia z używania:

Mechanika Knockouta jest naprawdę dobra - naciskamy na flipper lub używamy kołka i po chwili SpeedSafe robi swoje - nóż otwarty. Głownia nie ma kompletnie żadnego blade playa. Tak jak powiedziałem w filmiku, nie mam pojęcia po co wstawiać do takiego noża kołek. Flipper działa sprawnie, otwieranie kołkiem nie jest tak komfortowe, do tego będzie on przeszkadzał przy używaniu noża np. w kuchni.  Zamykanie Knockouta nie stanowi problemu, klika się naprawdę przyjemnie jak na nóż ze wspomaganiem.



Blokada zapada idealnie i trzyma pewnie - uderzenie grzbietem głowni o deskę nie powoduje zamknięcia się noża. Do tego bardzo łatwo jest ten nóż odblokować i nie zdarzyło mi się abym palcami sobie w tej czynności przeszkadzał (zdarza się przy frame lockach). Naprawdę nie jestem fanem framea, a o tym nie mogę powiedzieć złego słowa - to jest sukces. To wycięcie listka blokady niezbyt mi się podoba, ale za to redukuje masę - coś za coś.



Noszenie noża w kieszeni jest wygodne. Mimo iż jest to pełnowymiarowy nóż jest on bardzo płaski i lekki przez co zupełnie go nie czuć. Klips typu deep carry sprawia, że z kieszeni wystaje bardzo niewielki fragment okładziny. To co głównie (czasami jedynie) robi się z nożem EDC to właśnie nosi w kieszeni. Ten nosi się naprawdę wygodnie.



Trzymanie ostrości. Tu muszę przyznać, że nożyk mnie zaskoczył. Pociąłem nim najpierw karton od monitora, a potem kartony od kafelek. Wszystko trwało ponad 40 minut (sama praca, z zegarkiem w ręku) - wtedy też skończył mi się materiał do cięcia. Spadek ostrości był zauważalny, ale nieznaczny - nóż dalej był w stanie ciąć kartkę. To naprawdę dobry wynik, szczerze powiedziawszy myślałem, że trzymanie ostrości będzie na niższym poziomie. Tu jeszcze jedna sprawa - nóż przyjechał z wypieszczoną przez Junasza krawędzią tnącą. Jestem ciekawy jak duży ma to wpływ na wynik testu. Trzeba będzie porównać kiedyś dwa takie same foldery - jeden mój (podostrzany co jakiś czas z łapy na tym co tam akurat mi wpadnie w rękę) i drugi z idealnie dopieszczoną KT.



Pięciominutowe starce z patykiem wykazało pewną słabość konstrukcji. Specyficzny kształt oraz cienkość rękojeści sprawiły, że komfort strugania był średni – rękojeść trochę wpijała się w rękę (szczególnie w palec serdeczny i mały), po chwili zaczął przeszkadzać garb na grzbiecie. Całe szczęście klips jest zrobiony tak, że nie uwiera. Powiedział bym, że jest to przyzwoity wynik jak na nóż składany. Są foldery, którymi praca jest przyjemniejsza, ale są też takie, których rękojeści wpijają się w łapę dużo bardziej. Poza tymi dwoma testami nożem ciąłem również sznurki, strugałem miedziany drut, przerobiłem kilka butelek na makaron, wykonywałem inne mniej lub bardziej bezsensowne prace. Z każdym z zadań nóż poradził sobie bez zająknięcia.



W kuchni nóż radził sobie przyzwoicie. Krojenie owoców czy warzyw na sałatkę to nie problem. Jak każdy nóż niekuchenny twarde warzywa troszkę łupie. Jedną wadę jaką mogę wskazać - we względu na dosyć szeroką głownię, może okazać się, iż nie będziemy wstanie wydobyć jakiegoś pysznego conieco z małego lub wąskiego słoika. No i oczywiście podczas krojenia chleba albo sera trzeba głownię odchylać od ciętego materiału przez bezsensowny kołek. Biurową kanapeczkę przyrządzi, ogniskową kiełbaskę ponacina - jak każdy nóż.


Porównanie wielkości z ZT 770 i Tenkiem:



Podsumowanie

Kershaw Knockout to na pewno folder warty uwagi. Aluminiowe okładziny i sub frame lock sprawiają, że nóż jest naprawdę lekki. Kształt rękojeści powoduje dyskomfort przy dłuższych i ciężkich pracach, ale przy zadaniach dnia codziennego sprawdza się bardzo dobrze. Klips sprawia, że nóż nie wystaje za mocno z kieszeni. Flipper i Speed Safe w tym wypadku (w przeciwieństwie do np. ZT 770) to dobre połączenie - nóż chodzi jak trzeba. Jeśli dodamy do tego, że stal naprawdę przyzwoicie trzyma ostrość to okaże się, że Kershaw Knockout to bardzo dobra propozycja na nóż EDC. Z jednym jeżeli. Jeżeli się podoba. Mnie strasznie drażni szerokość głowni w zestawieniu z dosyć wąską rękojeścią - nie wygląda to dobrze, na bank go nie kupię. Poza tym bezsensownym kołkiem jest to mój jedyny zarzut do tego folderka. 

Pozdrawiam
kosma


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz