sobota, 13 grudnia 2014

Nemesis Jasiek - recenzja

Kiedy Junasz dawał mi do testów Kershawa Knockouta, powiedział, że ma coś jeszcze. Fixed zrobiony przez Nemesisa dla jego wnuka. A że mały jest jeszcze bardzo mały, to warto by było żeby ktoś się nożem pobawił. Mnie nie trzeba namawiać :)

1. Cyferki i opis:


Długość: 20,1 cm
Długość KT: 9,9cm (9cm w linii prostej)
Grubość: 3,4 mm, 0,4mm nad KT
Stal: K110, ok. 61 HRC Instytut w Poznaniu
Materiał okładzin: G10
Waga: 121g


2. Używanie


Pierwsza zabawa tym małym fixedem to cięcie, krojenie, struganie skóry, którą dostałem od Wicka. Ostry jest. Może nie widać tego w filmiku, który możecie sobie zobaczyć niżej, natomiast nóż został przez Junasza naostrzony tak, że niczym w przysłowiu, jaja by komarowi w locie obciął bez najmniejszego problemu. Poradził sobie naprawdę dobrze. Przy okazji tych zabaw na KT pojawiło się małe wykruszenie, ale nie wiem czym zostało spowodowane. 




Z deski na biurku nożyk trafił na deskę do kuchni. Z racji na naprawdę ponadprzeciętne naostrzenie pracowało się nim dobrze, chociaż jak zawsze w przypadku noży tego rozmiaru w kuchni - brakowało kilku cm KT. No i zaczęła doskwierać dosyć krótka rękojeść - szczególnie, że podjąłem się karkołomnego zadania przygotowania nim sałatki warzywnej. Mokre ręce, dosyć mała i gładka rękojeść, lekko rozgotowane warzywa - wszystko to sprawiło, że nożem pracowało się niepewnie, ślizgał mi się w dłoni. Poza tym - klasycznie - bułkę przekroi, pasztetem nasmaruje. 



Prace w drewnie rozpocząłem od lekkiego batonowania. Nóż oczywiście dał radę, natomiast początek KT dostał po tyłku - cały początkowy odcinek był wybłyszczony i lekko pofalowany. Coś za coś - skalpel nie będzie łomem. Tu jest kwestia, która ostatnio wyszła przy okazji testów noża Jamalla, który męczyliśmy z Arturem i Sławkiem w Stegnie. To był niezniszczalny czołg. Ale wystarczyło zamiast krawędzi na 25 na brzuszku i 20 na prostej położyć KT na 18 stopni i okazało się, że nóż wykruszał się jak szalony. Ważne jest to, żeby dobrać kąt ostrzenia do przeznaczenia noża, nie wszystko musi ciąć jak miecz świetlny. Ze struganiem patyków nie było najmniejszych problemów, raz dwa i po zabawie.




Dosyć dziwnie się ten nóż ostrzyło. Nie ostrzyłem na wyższy kąt, nie przyciskałem za mocno a drut na całej długości krawędzi wychodził bardzo szybko. Podostrzenie trwało kilka minut i już po robocie, znów nożyk tnie aż miło. Choil ułatwia sprawę, ale mógłby być troszkę mniejszy. W razie czego na koniec przełamałem kąt, znając Junasza i tak naostrzy go po swojemu. 



Ostatnią rzeczą jaką nim zrobiłem było przerobienie kilku kartonów (2x karton po pizzy, 2x mini paczka, 1x zwykły karton) na spaghetti. Cięcie zajęło mi około 20 minut - po tym czasie skończył się  materiał do cięcia. Spadek ostrości był niezauważalny. 


Podsumowując mogę powiedzieć, że to naprawdę elegancko wykonany nóż. Podoba mi się w nim głownia, rękojeść ma kilka mankamentów. Dla mnie jest za mała, ale to jego przyszłemu właścicielowi przeszkadzać nie będzie. Zastanawia mnie jednak jej kształt i gładkie wykończenie, które może sprawiać, że nóż będzie się w ręce ślizgał w niektórych warunkach. Fajnie było też zobaczyć wyrób nowego dla mnie mejkera - będę odwiedzał regularnie temat Nemesisa na knives, bo widać po tym nożu, że chłop umi, ciekawe co będzie pokazywał dalej :)

4 komentarze:

  1. Jeszcze tylko wyjaśnienie - nożyk nie był robiony na zamówienie. nemesis poczynił go ot tak sobie, nazwał "Janek" i pochwalił się nim na forum. Nożyk mi się spodobał, nazwa do wnukowego imienia pasuje... długo się nie zastanawiałem. ;-) Rękojeść, jako i rzeczesz, dla dziecka będzie w sam raz.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tomek robi świetne noże.
    Polecam je wszystkim.

    OdpowiedzUsuń
  3. pięknie dziękuję za reckę :)
    i właścicielowi i recenzentowi
    miło pooglądać i poczytać o swoim nożyku obiektywną opinię
    nemesis

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowny nóż :) Zazdroszczę właścicielowi :) Chylę człoła temu kto go stworzył :)

    OdpowiedzUsuń