poniedziałek, 26 października 2015

Zlot Knives.pl 2015 - relacja

Tegoroczny Zlot Knives.pl odbył się w Pałacu Kultury i Nauki, w sobotę 24.10.2015 roku. My na miejsce dotarliśmy tuż po godzinie dziewiątej. Pecu, którego czekał naprawdę ciężki dzień ruszył z robotą organizatorską, a ja wraz z Mariaczim i Reconem poszliśmy coś zjeść. Kiedy wróciliśmy do sali kilka minut po dziesiątej przeżyliśmy szok. Cały hol przed salą zapełniony ludźmi czekającymi w kolejce po identyfikator. To zwiastowało wyjątkową imprezę.

Po rozejrzeniu się po sali wraz z Raptorarturem rozłożyliśmy na około dwie godziny nasz kramik. Artur pokazywał swoje noże, ja zgodnie z zapowiedzią zaprezentowałem kolekcje soldierów, cepelię z różnych stron świata oraz nóż PGK i Kershawy ze znikającym flipperem. Z tego miejsca chciałbym podziękować wszystkim, którzy podeszli do stolika pooglądać noże i pogadać. Jeśli kogoś to ominęło, a był moimi nożykami zainteresowany, to już teraz mogę powiedzieć, że za rok również się wystawię, więc będzie okazja nadrobić!

W związku z obowiązkami wystawcy niestety ominęło mnie wystąpienie Janusza z Navaja.pl, ale odbiłem to sobie potem pogawędką przy Jego stoliku. Zgodnie z tym co mówiłem w zaproszeniu – kto nie widział tego stanowiska ten trąba! Jasiu poza, jak to twierdzi „jedynymi prawdziwymi nożami na zlocie” - czyli hiszpańskimi navajas, zaprezentował w tym roku również kolekcję Gerlachów myśliwskich oraz kilka ciekawostek – opisywanego niedawno Żbika czy projekt modern Sierpaka.




Około godziny 12 rozpoczęło się wystąpienie dnia, na scenę wkroczył Tim Leatherman. Tim opowiedział w zabawny sposób historię powstania jego firmy, a raczej historię walki ze wszystkim i wszystkimi. Na swojej drodze przez pierwsze lata słyszał jedynie słowo „nie”. Przez 8 lat działalności sprzedał tylko 500 multitooli. Później karta się odwróciła, a jak się to skończyło to wszyscy wiedzą.




Po prelekcji nadszedł czas na pytania. Tim odpowiadał dość ogólnie, nie udało mi się nakłonić go do powiedzenia, który tool poza Leathemanowymi najbardziej mu pasuje. Jako godnych konkurentów wskazał takie firmy jak SOG, Gerber i Victorinox. Po części z pytaniami podszedł do mnie Sven Pirens – international sales manager w firmie Leatherman. Odniósł się do mojego pytania o to, czy istnieje możliwość wypuszczenia przez firmę Latherman linii retrotooli takich jak PST czy Mini. Sam Tim powiedział, że nie wie, zapytał też czy myślę, że byłoby na takie produkty wzięcie. Sven jednak rozwiał wątpliwości – ta kwestia była dyskutowana w firmie i takie toole nie zostaną wyprodukowane, ze względu na koszt wprowadzenia ich na rynek. Strasznie cieszę się z rozmowy ze Svenem, kapitalny gość, niesamowita wiedza o branży, którą dzieli się z innymi!


Po pytaniach Tim podpisywał toole, trwało to chyba do końca zlotu, musiał być po tym wszystkim totalnie zmordowany. W trakcie podpisywania Tim otrzymał od HanaSolo pockettoola jego projektu wyprodukowanego przez Melontools, katzu wręczył Timowi pochewkę do toola swojej produkcji. Ludzie dawali Timowi do podpisu różne toole, jednym z bardziej wyjątkowych był chyba Surge jakiegoś pana, który umieścił w swoim narzędziu masę dodatków – brzeszczot od piły, pęsetę, i jeszcze kilka innych narzędzi. Tim chyba pierwszy raz coś takiego widział, bo powiedział, że musi to uwiecznić. Wyjął swój telefon i zrobił zdjęcie toola oraz jego właściciela. Poza pozytywnymi wrażeniami były tez negatywne – część osób dawała Timowi do podpisu więcej niż jednego toola, mimo wyraźnej wypowiedzi WARa, by tego nie robić. Uważam takie zachowanie za skandaliczne – po pierwsze jakby wszyscy tak zrobili, to Tim podpisywał by te toole do teraz, po drugie przez takich asów nie wszyscy chętni otrzymali podpis.



Po Leathermanowych atrakcjach nie śledziłem już tego, co działo się na scenie. Oddałem się zlotowemu łazęgostwu po stoiskach i gadaniu ze starymi i nowymi znajomymi. Pora więc przedstawić to co nożowo na zlocie najciekawsze. Pamiętajcie, że nie odwiedziłem wszystkich stoisk, a przegląd jest bardzo subiektywny. Po zeszłorocznym zlocie moim faworytem było Wasabi wykonane przez Brr... W tym roku moim prywatnym nożem zlotu, zostało... Wasabi v2 wykonane przez Brr... To co ten pogodny gość wyprawia to jest prawdziwe nożowe szaleństwo. Czekam z zapartym tchem na kolejne jego produkcje.




Z innych wymacanych ostrości szczególnie w oko wpadł mi nóż Wołodji – śmiesznie wygięty fix. Niestety nie zrobiłem zdjęcia, ale było to coś w stylu smukłego BladeTech Ulu czy Cubixowego Orba. Z kolei u KamilaD to właśnie model Smukły przykuł moją uwagę. Białe G10, sterylne wykonanie, piękno prostoty. Moim osobistym hitem zlotu były piny mozaikowe – niesamowicie prezentowały się piny ze zwierzętami w nożach Trolla. Kapitalnie mozaikowego pina wykorzystał Cronos w jednym ze swoich noży. Ułożona niesymetrycznie czerwona kropka pasowała mi idealnie do drewna z którego wykonano okładziny. Ciekawy, trójkolorowy pin nabył również Artur – wydaje mi się, że warto będzie czekać na nóż, w którym zostanie on użyty.



Jeżeli idzie o ocenę wydarzenia jako całości. Wydaje mi się, że frekwencja zaskoczyła nawet Peca i WARA. Na zlocie obecnych było niemal 1500 osób, czyli trzy razy więcej niż zazwyczaj. Więcej było również wystawców i twórców noży robionych ręcznie. Po zeszłorocznym zlocie napisałem, że ze Zlotu można by zrobić większą imprezę, wykraczającą poza ramy forum. Ale to by zmieniło jego charakter jak i nastręczyło dalszych problemów organizacyjnych. Wydaje mi się, że chłopaki dokonali rzeczy niesamowitej. Sam zlot nie stracił nic z atmosfery wielkiego spotkania znajomych, a jednocześnie przyciągnął  wiele nowych osób.



W zeszłym roku na zlocie zabrakło konkursów, teraz było ich kilka. Ja nie specjalnie się tą częścią zlotu interesowałem, ale osoby, dla których konkursy są nieodłącznym elementem zabawy zlotowej nie mogą narzekać.


Strasznie cieszy mnie, że na tym zlocie nie zabrakło prelekcji. Tim opowiadał historię swojej firmy w kapitalny sposób. Naprawdę warto było go posłuchać, super postać! Cieszę się również z wystąpienia Ygreka. Mam nadzieję, że za rok nie zabraknie ciekawych wykładów. Po cichu liczę też na kolejnego zagranicznego gościa. Słyszałem już różne plotki, nawet z całkiem dobrych źródeł, ale pary z gęby nie puszczę. Zobaczymy co to będzie!




W tym roku niezastąpiony Jasiu powrócił ze swoim kolekcjonerskim stolikiem. Swoje noże zaprezentował również Melon. Ja też jakiś skromny wkład włożyłem. Mam nadzieję, że za rok stolików kolekcjonerskich będzie jeszcze więcej. Podobnie jak prelekcje powinny być one nieodłącznym elementem zlotu.




GTW dało do pieca. Tim Leatherman przyciągnął swoją obecnością wielu ludzi. Miejscówka była strzałem w dziesiątkę i pewnie też zrobiła swoje. Jeśli można by załatwić lepsze światło na całym terenie zlotu, to zdecydowanie warto, aby następny zlot też odbywał się w PKiN.




Po ostatnich kliku zlotach pojawiały się różne uwagi – że gorąco, tłok, że brak konkursów, albo brak konkursów terenowych, że bez cięcia liny to nie zlot. Teraz chyba nikt nie narzeka, bo i na co?




Było wielką przyjemnością brać udział w tym wydarzeniu. Chłopaki odnieśli gigantyczny sukces przenosząc tą imprezę na nowy poziom. Chapeau bas! W sumie tylko jedna sprawa może martwić. Poprzeczka jest podniesiona naprawdę wysoko. Do zobaczenia za rok (z częścią oczywiście szybciej)!
































Prywata, w której chcę:

Przeprosić wszystkich, z którymi się nie spotkałem – nadrobimy!
Podziękować wszystkim, z którymi miałem okazję trochę pogadać, przybić piątkę czy zapytać co tam słychać.
Dziękuję pięknie Dziabowi za pochewkę na vicka, Ososowi za scyzor w śmiesznej cenie i Kaminariemu za słój sosu!
Wielkie 5 na ekipy Dolnośląskiej i Wielkopolskiej – zawsze mi się cieszy micha na spotkanie z Wami.
Podziękowania dla Ajrona i całej Koszalińskiej ekipy! Wpadacie do nas na Niezlot bez gadania!
No i last but not least – pozdrowienia dla ziomali z Pomorskiej Grupy Knives.pl – moc jest z nami!

PS
Na koniec materiał specjalny. Prawda o forumowych jachtach. Pełne auta towaru, liczarki do pieniędzy:



PPS
W naturze panuje równowaga. Kiedy jednych przepełnia zachwyt i zapał, inni muszą trochę pocierpieć. 



3 komentarze:

  1. Hmmm... "ten film jest prywatny" ?
    Poza tym zacnie jako i zwykle!

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajna relacja. Dzięki. No i oczywiście zapraszamy PGK na dolny ślask :)

    OdpowiedzUsuń